Walmart SSSSSued nad ukąszeniem węża

Pochodzi z bagien Florydy. Potem poszedł na zakupy do Walmartu. Mówimy tu oczywiście o dużym, czarnym wężu, któremu zdarzyło się ugryźć klienta podczas gdy ona, lub on, robił rodzinne zakupy w centrum ogrodniczym Walmart w Jacksonville, Floryda.

Według pozwu złożonego 30 kwietnia 2010 roku, powódka Marion D. Jarrell robiła małe zakupy w Walmarcie w jej rodzinnym mieście Jacksonville. Podczas sięgania do niektórych liści dla rośliny domowej jej wyboru, pani Jarrell poczuła ostre ukłucie na ramieniu. Wyciągnęła rękę, by znaleźć dużego, czarnego węża przyczepionego do niej. W tym momencie, Jarrell mówi, że odkryła, że wąż mocno wgryzł się w jej ramię i po prostu tam dyndał, na tyle długo, że sięgał poniżej jej kolana.

Wykazując się przytomnością umysłu, którą można znaleźć tylko u mieszkańca Florydy, pani Jarrell potrząsnęła ramieniem, aby oderwać napastnika. Jednak, według skargi, to tylko doprowadziło węża do szału, powodując, że owinął się wokół jej nogi i zacieśnił uścisk swoich kłów na jej ramieniu. Tracąc jej sang-froid tylko trochę; Jarrell potrząsnął nogą, aby spróbować uwolnić critter, slamming jej kolano do stojaka roślin w procesie.

Pani Jarrell stara się teraz o odszkodowanie od Walmartu za jej ból, cierpienie, udrękę psychiczną, koszty leczenia i utracone zarobki z powodu ataku. Jej mąż, pan Charles D. Jarrell, również wnosi pozew o utratę konsorcjum. Jest to roszczenie, które może być wniesione przez współmałżonka poszkodowanego za utratę komfortu, opieki, usług, towarzystwa i uwagi wspomnianego współmałżonka.

Jarrellowie twierdzą, i wydaje się to rozsądne na pierwszy rzut oka, że Walmart nie wywiązał się z obowiązku wobec swoich klientów, aby działać z rozsądną troską o ich bezpieczeństwo. Aby udowodnić sprawę o zaniedbanie, powód musi wykazać, że pozwany był winien powodowi obowiązek, że obowiązek ten został naruszony, oraz że działania pozwanego były rzeczywistą i przewidywalną przyczyną powstałych szkód powoda. 

W tym przypadku Jarrellsowie przedstawiają dość mocne argumenty na temat obowiązku nałożonego przez sklep i jego późniejszego niedopełnienia. Aby być bardziej szczegółowym, zgodnie z pozwem, sklep „nie zapobiegł wężom przed wejściem do centrum ogrodniczego” (w końcu to Floryda) … byli świadomi „okazjonalnej obecności węży w centrum ogrodniczym”, ale nie udało im się „ostrzec zaproszonych o możliwej obecności węży w centrum ogrodniczym”.

Powodowie domagają się procesu z udziałem ławy przysięgłych. Miejmy nadzieję, że ktoś najpierw sprawdzi, czy w sali sądowej nie ma węży. W końcu to Floryda.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *