Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki: Mężczyzna rzekomo ukrywa broń pod dzieckiem

Desperackie czasy wymagają desperackich środków. Jamaar A. Bellamy musiał być zdesperowany, kiedy został zatrzymany przez policję w Indianapolis w Dzień Matki, ponieważ rzekomo ukrył broń pod rocznym dzieckiem na tylnym siedzeniu.   

Policja w Indianapolis twierdzi, że Bellamy został zatrzymany za niepowiązane wykroczenie drogowe. Kiedy funkcjonariusz zbliżył się, zobaczył Bellamy’ego grzebiącego na tylnym siedzeniu. (Wskazówka prawa karnego nr 1: grzebanie w samochodzie w panice, gdy zbliża się policja, jest nierozsądne). Po zaobserwowaniu gorączkowych ruchów Bellamy’ego, funkcjonariusz zapytał go, czy w samochodzie jest broń. Odpowiedź Bellamy’ego: „Nie… nie zamierza pan przeszukać samochodu, prawda?”. (Wskazówka z prawa karnego nr 2: nie mów tak, nigdy. Wywołuje to pewną atmosferę podejrzliwości). 

Bellamy następnie rzekomo powiedział policji, że ma zawieszone prawo jazdy. (Wiesz, że od tego momentu będzie tylko gorzej).

Według policji, Bellamy błagał policjanta, prosząc go, aby nie zabierał go do więzienia, ponieważ był to „Dzień Matki”. Funkcjonariusze uważali, że od Bellamy’ego śmierdziało alkoholem. Kiedy policja z Indianapolis przeszukała pojazd, zauważyła, że dziecko było odpięte w foteliku samochodowym i wyglądało, jakby na czymś siedziało. Kiedy policja podniosła dziecko, znaleziono pod nim pistolet kaliber .45. Policja następnie przeszukała resztę pojazdu i również rzekomo znalazła marihuanę i wagę. Wezwano opiekę społeczną (Child Protective Services), która przejęła opiekę nad dzieckiem i rodzeństwem znajdującym się w pojeździe.   

Bellamy rzekomo stał się agresywny w stosunku do funkcjonariuszy, co doprowadziło do spryskania go gazem, aby go powstrzymać. (Prawo karne wskazówka 3: nie pogarszaj złej sytuacji poprzez konfrontację z policją).

Po opanowaniu, Bellamy został aresztowany i oskarżony o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym, posiadanie broni bez licencji, stawianie oporu organom ścigania, zaniedbywanie dziecka, posiadanie marihuany i kilka wykroczeń drogowych. Tyechia F. Montgomery, która siedziała na miejscu pasażera, została również aresztowana pod zarzutem zaniedbania opieki nad dzieckiem zależnym i posiadania marihuany.

Cholera! To może ci załatwić 90 dni w PA

„#!$&.” Za ten komentarz możesz dostać 300 dolarów grzywny i do 90 dni aresztu w Pensylwanii, gdzie według stanowego oddziału ACLU, lokalna policja nie odróżnia obsceniczności od profanacji. Ty też nie wiesz? Oto najważniejsza rzecz, którą należy wiedzieć; obsceniczność nie jest chroniona przez Pierwszą Poprawkę, profanacja jest. To, oraz fakt, że rząd nie może karać swoich obywateli za zgodne z prawem użycie chronionej mowy.

Sędzia Sądu Najwyższego, Potter Stewart, wygłosił kiedyś słynny komentarz na temat obsceniczności. W sprawie Jacobellis przeciwko Ohio, Sąd Najwyższy zajął się prawem kierownika teatru do wyświetlania francuskiego filmu, który został zakazany przez stan, ponieważ uznano go za nieprzyzwoity (pamiętajmy, że był to rok 1964). Podtrzymując prawo kierownika do pokazania filmu, sędzia Stewart, w swojej walce o zdefiniowanie tego, co jest obsceniczne, wzruszył ramionami i powiedział: „Wiem, kiedy to widzę”. Według Reutersa, problem w Pensylwanii polega na tym, że policja stanowa nie wie, kiedy to słyszy.

„Niestety, wiele wydziałów policji w Commonwealth nie wydają się być coraz wiadomość, że przeklinanie nie jest przestępstwem”, Marieke Tuthill z ACLU of Pennsylvania, powiedział Reuters. „Sądy wielokrotnie stwierdzały, że profanacja, w przeciwieństwie do obsceniczności, jest mową chronioną”.

To wyraźnie był problem dla potty-mouthed, ale inaczej uczciwych obywateli, takich jak bezimienny kobieta z Luzerne County, PA, który otrzymał wezwanie (niosąc maksymalną karę 300 dolarów i 90 dni w więzieniu) po krzyknął obraźliwe słowo na motocyklistę, który skręcił blisko niej w październiku 2008 roku. I problem dla mężczyzny, który został wezwany za zakłócanie porządku i uwięziony po wykrzyczeniu podwójnego wykrzyknika w stronę policjanta, który wypisywał mu mandat za parkowanie. ACLU uważa, że każdego roku w Commonwealth jest co najmniej 750 osób, które stają pod zarzutem zakłócania porządku publicznego za przeklinanie.

ACLU twierdzi, że z powodzeniem broniło około tuzina osób w procesach o przeklinanie. Twierdzą, że będą nadal bronić prawa mieszkańców Pensylwanii do używania barwnego języka tak długo, jak długo będzie trwała praktyka wypisywania mandatów za przeklinanie.

Policja stanowa nie udzieliła natychmiastowego komentarza. Nawet nie po to, by poprosić ACLU, by się odczepiła.